Promocja!

Między Lachami a Budrysami Szkice ze stosunków polsko-litewskich w dziejach najnowszych Zniżka

Pierwotna cena wynosiła: 22,26 zł.Aktualna cena wynosi: 11,13 zł.

Darmowa dostawa przy zamówieniach powyżej 158,00 zł

  • Szybka wysyłka zamówienia oraz możliwość darmowej dostawy.
  • 30 dni na zwrot i zwrot pieniędzy.
  • Opakowanie staranne i ekologiczne.
Bezpieczna płatność
Obsługiwane metody płatności
SKU: SK0580484-PL20260613-111959 Kategoria:

Opis

Są książki, które czyta się jednym tchem. Ta jest jedną z nich.
Przygotuj się na historię, której nie zapomnisz.
Książka, która poruszy Twoje serce i umysł.
Czasem książka trafia do rąk w idealnym momencie. Może to jest ten moment?

Polska i Litwa są krajami, które historia powiązała ze sobą w sposób szczególny. Sojusz obu państw zapoczątkowało zawarcie w 1385 r. antykrzyżackiej unii w Krewie. Odnowiona i poszerzona w 1569 r. unia dała początek Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Historia, która na blisko cztery stulecia splotła oba państwa i narody, później je trwale rozdzieliła. Koniec XIX w. przyniósł narodziny litewskiego ruchu narodowego. Charakteryzując relacje polsko-litewskie od tego czasu, można by powiedzieć, że cechował je chroniczny konflikt. Wzajemne stosunki nie opierały się już na tradycji wspólnej przeszłości. Antagonizm dwóch społeczeństw pogłębił spór terytorialny, który w 1918 r. zaciążył nad stosunkami między obu państwami. Jego przedmiotem było Wilno, historyczna stolica Wielkiego Księstwa Litewskiego, które ostatecznie w 1922 r. znalazło się w granicach Polski. Druga wojna światowa przyniosła rozliczne zmiany i nowe konflikty. Najistotniejszym ich elementem pozostała kwestia przynależności państwowej Wilna. Oba rządy i społeczeństwa dążyły do zdecydowanie odmiennych, przeciwstawnych rozwiązań tego zagadnienia. Na przełomie lat 80. i 90. XX w., gdy Polska i Litwa odzyskiwały suwerenność i niepodległość, na nowo odżyły też zadawnione spory i urazy. Oba kraje ponownie stanęły przed pytaniem: konfrontacja czy współpraca? Choć odpowiedź na nie wydaje się oczywista, nie powinna ona oznaczać zgody na dyskryminowanie naszych rodaków mieszkających nad Wilią i Niemnem. Kompromis i partnerska współpraca mogą być korzystne dla obu stron.