Promocja!

Popularny Dziewięć spojrzeń na Powstanie Warszawskie (w latach 1969-2014)

Pierwotna cena wynosiła: 17,99 zł.Aktualna cena wynosi: 8,99 zł.

Darmowa dostawa przy zamówieniach powyżej 158,00 zł

  • Szybka wysyłka zamówienia oraz możliwość darmowej dostawy.
  • 30 dni na zwrot i zwrot pieniędzy.
  • Opakowanie staranne i ekologiczne.
Bezpieczna płatność
Obsługiwane metody płatności
SKU: SK0580320-PL20260613-111959 Kategoria:

Opis

Są książki, które czyta się jednym tchem. Ta jest jedną z nich.
Przygotuj się na historię, której nie zapomnisz.
Książka, która poruszy Twoje serce i umysł.
Czasem książka trafia do rąk w idealnym momencie. Może to jest ten moment?

Od Autora:
„Jako radiotelegrafista centrali radiowej Sztabu Naczelnego Wodza pod Londynem, przez którego ręce podczas powstania przeszło kilka setek depesz Armii Krajowej, byłem w pewnym sensie związany z dramatem powstania. Nic dziwnego, że później problemy powstania stały się jednym z zagadnień historycznych wzbudzających moje zainteresowanie. Absorbował mnie nie tyle przebieg walk, co okoliczności ich rozpoczęcia, a potem możliwość wcześniejszego zakończenia – na początku września 1944 r., co nie doszło do skutku. Bardziej konkretne pytania, na które szukałem odpowiedzi w okresie od 1969 do 2014 r., brzmią następująco:
– Kto, kiedy i w jaki sposób zdecydował o tym, że w Warszawie będzie prowadzona walka?
– Według jakiego planu akcja miała być przeprowadzona?
– Jak i na jakiej podstawie wybrano moment rozpoczęcia walki?
– Jaką rolę w tych decyzjach warszawskich odgrywało oczekiwanie pomocy sowieckiej?
Ostatnio, po zapoznaniu się z drugim wydaniem wspomnień płk. dypl. Iranka-Osmeckiego i ze wspomnieniami mjr. dypl. Jaźwińskiego, powstały jeszcze dwa pytania:
– Kto wywierał wpływ na decyzje obierane w Warszawie w 1944 r.?
– Kiedy Komenda Główna AK przeszła od nastawienia konkretnego i racjonalnego do emocjonalnego i irracjonalnego?
Odpowiedzi i wyjaśnienia, do których zdołałem dotrzeć, znajdują się w umieszczonych w tej książce dziewięciu opracowaniach.”