Promocja!

Sny chociaż mamy wspaniałe … Okupacyjne dzienniki Żydów z okolic Mińska Mazowieckiego Zniżka

Pierwotna cena wynosiła: 22,00 zł.Aktualna cena wynosi: 11,00 zł.

Darmowa dostawa przy zamówieniach powyżej 158,00 zł

  • Szybka wysyłka zamówienia oraz możliwość darmowej dostawy.
  • 30 dni na zwrot i zwrot pieniędzy.
  • Opakowanie staranne i ekologiczne.
Bezpieczna płatność
Obsługiwane metody płatności
SKU: SK0580420-PL20260613-111959 Kategoria:

Opis

Są książki, które czyta się jednym tchem. Ta jest jedną z nich.
Przygotuj się na historię, której nie zapomnisz.
Książka, która poruszy Twoje serce i umysł.
Czasem książka trafia do rąk w idealnym momencie. Może to jest ten moment?

Na książkę składają się cztery dzienniki, napisane przez dwóchmężczyzn i dwie kobiety z okolic Mińska Mazowieckiego. Łączy ich nie tylkopochodzenie z tej samej okolicy, wychowanie w religijnych domach iprzywiązanie do tradycji – należą także do młodego pokolenia Żydów,pierwszego wychowanego w niepodległej Polsce, świadomego zarówno swojejżydowskości, jak i swoich praw obywatelskich. Kształcili się w polskichszkołach, angażowali się w działalność żydowskich organizacji młodzieżowych,byli świadomi narastającego w Polsce antysemityzmu, być może myśleli oemigracji. Mieli jednak liczne rodzeństwo, rodziców potrzebujących pomocy,byli związani ze swoim miasteczkiem, z żydowskim dziedzictwem ikulturą.

Po wybuchu wojny i wkroczeniu Niemców Brandla, Chaja, Adam i Eli podzielililos wszystkich polskich Żydów – prześladowania, poniżenia, upokorzenia,następnie opaski, prace przymusowe, w końcu getta. W czasie wysiedleniaukryli się lub uciekli z gett. W kryjówkach pisali swoje dzienniki.

Ukrywali się wśród Polaków i przed Polakami, doznali życzliwości,obojętności, zdrady i morderstwa. Mimo ogromu niepowodzeń i nieszczęść,jakich doświadczali, mimo bólu, strachu, smutku, przygnębienia, apatii imomentów całkowitej rezygnacji wykazywali się energią, pomysłowością,determinacją, by ratować siebie i bliskich. Może właśnie dlatego, że nie bylisami, lecz że od ich pomysłowości i odwagi zależało także życie innych,musieli wciąż na nowo mobilizować się do działania, przezwyciężać zwątpienie,rozpacz i strach. Ta odwaga, niezłomność, gotowość do narażania własnegożycia, by ratować bliskich stanowi – przy wszystkich różnicach – wspólnącechę całej tej wspaniałej czwórki.

Jestem głodna, głodna życia, wolności, a przede wszystkim chleba. […].Nigdy jeszcze nie miałam takiego ataku głodu. Leży może jeszcze kilo chleba,ale jak ja mogę wziąć sobie kawałek, a ukroić jeszcze trzy kawałki? A dosoboty jeszcze cztery dni. Kręciłam się na wszystkie strony, łykałam ślinę,brałam grudki soli w usta, nic nie pomagało. Zaczekałam więc, a kiedy dzieciusnęły, poszłam i ukroiłam sobie może 3 dkg, aby trochę załagodzić głód.Długo jeszcze nie mogłam zasnąć […].

Jaka w człowieku tkwi silna chęć do życia. Żeby ktoś przyszedł ipowiedział: potrzebujesz dwa lata żyć w takich warunkach, to bym mu w oczynapluła. Wyobrażałam sobie tę rzecz z góry trzy miesiące, ale że będzie takdługo, o tem nie śniłam. Dzisiaj miałam taką noc, że jeszcze kilka takichnocy, a gotowa bym była poderżnąć sobie gardło. […] Oka nie mogłam zmrużyćcałą noc, a prócz tego tak mnie gryzły wszy i pchły, że myślałam, że już mójkoniec przyszedł. Szczury zaś nad głową tak budłowały, myślałam, że mi ladachwila skoczą na głowę. Całe wesele: były piski i budłowanie, cała szczurzarodzina. Ciemno, nic nie mogłam zobaczyć, namacałam tylko grubą pałkę ileżałam z pałką w ręku, coraz waląc w słomę, ale szczury nic sobie z tego nierobiły. Dopiero nad ranem, kiedy zaczęło się rozwidniać, dały spokój.Jestem tak wyczerpana, że ledwo żyję […] fragmenty dziennika Brandli Siekierki

Jeszcze mieliśmy nadzieję, że Mania przyjdzie, bo dlaczego miałby mordowaćtaką niewinną istotę? […] Zdarzyło się jednak to, co przewidywaliśmy. Manianie przyszła ani za dzień, ani za dwa dni, ani za tydzień, ani w ogóle. Niebez powodu płakała i rozpaczała. Nie bez powodu wylewała gorzkie łzy, siedzącz nami na strychu przez dwa dni… Czuła to lepiej niż my… Ale ani nie my, aniona nie mogliśmy przypuszczać, że Wątruch ją zamorduje.

[…] Gdy siedziałem na strychu, przychodziło mi wysłuchiwać nieprzyjemnychrzeczy o Żydach, rzadko kiedy ktoś powiedział o nich dobre słowo. Najczęściejjednak bolały mnie uszy od takiej gadki. Jeden mój dobry znajomy powiedział,że bardzo żałuje, iż nie wziął do siebie 30 Żydów, bogatych, którzy go o toprosili, bo wyprowadzałby codziennie jednego, zabierał, co by chciał, izabijał jednym stuknięciem.

fragmenty dziennika Elego Goldsztejna

SPIS TREŚCI

Wstęp

I. Adam Kamienny

Wprowadzenie do dziennika Adama Kamiennego

Dziennik Adama Kamiennego

Fotografie do dziennika Adama Kamiennego

II. Brandla Siekierka

Wprowadzenie do dziennika Brandli Siekierki

Ja, Fiszbajn Branka, opisałam…Dziennik Brandli Siekierki

Aneks

Fotografie do dziennika Brandli Siekierki

III. Chajcia Goldsztejn z domu Bursztyn i Eli Goldsztejn

Wprowadzenie do dzienników Chajci Goldsztejn z domu Bursztyn i ElegoGoldsztejna

Dziennik Chajci Goldsztejn

Straszliwy wyrok śmierci na Żydów i na wszystko, co żydowskie. DziennikElego Goldsztejna

Fotografie do dzienników Chajci Goldsztejn i Elego Goldsztejna

„Sny chociaż mamy wspaniałe … Okupacyjne dzienniki Żydów z okolic Mińska Mazowieckiego”, Adam Kamienny, Brandla Siekierka, Barbara Engelking, Chajcia Goldsztejn, Eli Goldsztejn – jak czytać ebook?

Ebooka „Sny chociaż mamy wspaniałe … Okupacyjne dzienniki Żydów z okolic Mińska Mazowieckiego”, tak jak pozostałe książki w formacie elektronicznym przeczytacie w aplikacji mobilnej Woblinkna Android lub iOSlub na innym urządzeniu obsługującym format epub lub mobi – czytnik ebooków (Pocketbook, Kindle, inkBook itd.), tablet, komputer etc. Czytaj tak, jak lubisz!

Zanim zdecydujesz się na zakup, możesz również przeczytać u nas darmowy fragment ebooka. A jeśli wolisz słuchać, sprawdź, czy książka jest dostępna w Woblink także jako audiobook (mp3).